"Czerwony Śnieg" - Hunter Hofe

Druga wojna światowa przyniosła tyle dóbr kulturalnych, co szkód, krzywdy i tragedii. III Rzesza sterrortyzowała Europę na wskroś, a cały świat drżał na jej myśl. Tysiące żołnierzy, którzy zginęli w walce z hitlerowskimi najeźdźcami, poległo, jeszcze więcej osób rozpaczało za nimi. To były oczywistości. A jednak czy ktokolwiek zastanawiał się na dłuższą metę, jak żyli i reagowali na rzeczywistość żołnierze III Rzeszy. Uogólnienia złych esesmanów i podległym im szeregowcom namnożono tak bardzo, że nikt nie postawił znaku zapytania nad moralnymi dylematami i ludzkimi odruchami żołnierzy niemieckich. "Czerwony śnieg" przekręca patos zwycięskich żołnierzy i ich braterskie pojednanie w okopach o sto osiemdziesiąt stopni, wpompowując w niemieckich wojaków osobowości. W wielkim skrócie wyszła z tego taka "Kompania Braci", tylko po innej stronie ziemi niczyjej. I wyszło to jak diabli! Historia jest co najmniej tak bardzo wciągająca, jak filmy "Szeregowiec Ryan", "Wróg u bram", serial "Kompania Braci" czy wiele innych. Jest tutaj wszystko - brutalne realia wojny w zaśnieżonej Rosji, braterstwo w szeregach, lojalność, bezsens walki. Niemieccy żołnierze byli też normalnymi dorosłymi chłopakami, którzy nie chcieli mordować niewinnych ludzi, czuli, że to nie była ich wojna. Warto po to sięgnąć, zwłaszcza, jeśli mówimy o zakończeniu - a to jest piękne!

 
Jak zdać PMP - pozycjonowanie stron - trądzik - pomiar przewodności - Multilotek - program tv - zioła - Alveo - Microsoft - NSK - Meble Stylowe - Bwin - calling cards - Lost - Zagubieni - oświetlenie